DWIE ROŚLINNE KOBIETKI, A TAK WIELU TRENERÓW

with Brak komentarzy

Moda na bycie “fit” wcisnęła się w naszą kulturę już kilka lat temu. Mamy fit jedzenie, fit ciuchy, fit kalendarze i co kto sobie życzy może być fit. Nie lubimy tego słowa, oj nie lubimy, ale aktywny styl życia, dbanie o siebie, swoje zdrowie a w tym i ciało jest spójne z nasza filozofią życia.

Kilka lat temu zaczęłyśmy przygodę z siłownia i treningami personalnymi. Ale nie oszukujmy się, nie zawsze był czas na bieganie po mieście i nie zawsze są na to pieniądze. Tak więc błądzącym wzrokiem trzeba było trochę poklikać. Dzisiaj opowiemy Wam o naszych ulubionych, wirtualnych trenerach, a także dlaczego właśnie po ich treningi sięgamy najchętniej.

Siłownia w domu to marzenie…niespełnione niestety. Dzieci, codzienne obowiązki, praca zawodowa i mężowie w delegacji to namiastka powodów dla których dotarcie do siłowni czasem bywa nie lada wyzwaniem. Nie szukamy wymówek, nie. Obecnie mamy nieprzebrane morze trenerów i instruktorów, którzy oferują swoje treningi online. Jest w czym wybierać i przebierać. Co nam się zatem podoba ? Oczywiście nie to samo ;p. Choć obie pamiętamy jeszcze treningi Ewy Chodakowskiej 🙂

Kasia uwielbia taniec, zwłaszcza zumbę, w której zakochała się już kilka lat temu. Dlatego w jej planie treningowym poruszania biodrami zabraknąć nie może. Dynamizm i energia muszą być, a to w ostatnich miesiącach Starsza Siostra udaje się w świat Zumby z samymi mężczyznami 😉  – William Villasenor , Saer Jose i Marlon Alves. Jest moc, jest energia i potężna dawka spalania. Tak więc idealna forma aktywności dla wszystkich tych, którzy lubią taniec, a obok dobrego ciacha obojętnie też nie przejdą;)

 

 

A skoro jesteśmy już przy spalaniu, to czas na naszą wspólną, ulubioną trenerkę udostępniającą treningi online – Klaudia Szczęsna. Kobieta dynamit! Krótko i konkretnie, to to co pokochałyśmy w jej treningach. Zero zbędnego gadania. Intensywne treningi i naprawdę wymagające od organizmu maksimum mocy. Pełen profesjonalizm.

 

 

Magda, jako że lubi mocniejsze treningi, a najchętniej z dodatkowym obciążeniem zakochała się w ubiegłym roku w treningach amerykańskiej trenerki Shelly Dose. Niesamowita energia i bardzo mocne spotkania z aktywnością fizyczną we własnym mieszkaniu 🙂

 

 

Nie przeszłyśmy również obojętnie obok Mel B. czy naszej polskiej trenerki Fit Mom Anna Dziedzic, przy której treningach Kasia wytrwała całą drugą ciążę oraz kilka pierwszych miesięcy po porodzie.

A kiedy znużone jesteśmy formą treningów jednego trenera, wymieniamy go na innego;) To jest właśnie ta magia domowych ćwiczeń, że trenera szybko i bezboleśnie można zmienić 😉

Po co to robimy?

Bo lubimy :D. Nic nie daje takiego strzału endorfin, energii i samozadowolenia  jak trening. Poza tym lubimy być w formie i czuć się dobrze w swoim ciele, co dla nas oznacza niezmiennie konieczne spalanie nadprogramowych testów kulinarnych;) A tak serio serio, to jest to czas tylko dla nas i naszego zdrowia.

Dbajcie o siebie i korzystajcie z nowych technologii, żeby umilić i uaktywnić sobie codzienne życie;)

Jednocześnie przypominamy o naszym sportowo-żywieniowym projekcie! Liczymy na Was:)

WSPIERAM TO

 

 

Obserwuj 2VegeLovers:

Kuchenne perypetie dwóch wege sióstr z długoletnim stażem w roślinnym żywieniu. Filozofia, przepisy, natręctwa i czasem irracjonalne wege doświadczenia.